środa, 8 lipca 2026

366.Letnie standardy.

 Sezon przetwórstwa już dawno rozpoczęty, jest trochę dżemów z truskawek, wiśni, 4 kompoty z czereśni,  wiśnie mrożone,czarna porzeczka zamrożona i tradycyjnie byłam zrywać agrest i czarną porzeczkę u szwagra.Tyle tego było że dwóm paniom oddałam wiadro z agrestem a część agrestu i duża część czarnej porzeczki przygarnęła synowa.



Zrobilam też syrop z czarnego bzu i miętowy.

Były też muffiny dla klubu sportowego Ninja Kids gdzie trenuje jeden z wnuków.

I ciasto z czarną porzeczkę ale fotki brak.

Byla cudowna tęcza po burzy .

I wnuki na wakacjach , przyszły tydzień wolny ,syn ma 2 zmianę to będą mieć opiekę.

Temu to pasuje, 

Tak że robótki idą bardzo powoli.

Piszę z komórki i bloger też tam pozmieniał różne rzeczy, 

Pozdrawiam .

48 komentarzy:

  1. Ależ się napracowałaś!! U mnie zaledwie 2 słoiczki czereśni i to tylko dlatego, że za dużo kupiłam. Dla usprawiedliwiania- bardzo lubię czereśnie.😉

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dopiero zacznę tydzień z wnukiem, bo w przedszkolu urlop.
    Przetworów zrobiłaś co nie miara. Ja na razie zjadam to i owo, ale drogie wszystko strasznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, to od synowej i szwagra ,fasolkę szparagową też już dostalam ale zjadłam. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Ja mam jeszcze z zeszłego roku kompoty, choć chciałam zamrozić i zrobić z truskawek, ale w tym roku jakieś miałam niewydarzone- albo były wodniste, albo te obite śmierdziały i smakowały chemią (i to z miejsca, w którym już kilka lat kupuję). Kompoty z agrestu w zeszłym roku szlag trafił i powiedziałam Tesciowej, że w tym roku nie chce agrestu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzemy u mnie sporo poszło, przekładam nimi też torty a malutkie sloiki dla mnie bo lubię, że agrestem coś się stało to dziwne, pozdrawiam.

      Usuń
  4. Ninkaw@op.pl9 lipca 2026 02:03

    Nio widzę zapasów że hoho smacznego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lubię je robić, trochę też rozdaję, pozdrawiam.

      Usuń
  5. No nie ma jak mieć owoce na swoje działce, lub w rodzinie, przynajmniej wiadomo co się je nie te kupowane na straganie lub na targu. Będzie miała co otwierać zimą, a wnuków się jeszcze nie doczekałam więc nie mam kogo pilnować, ale taka Babcia sprawna to doskonała rzecz warto taką mieć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, działki już nie mam 3 lata ,wszystko od rodzinki.Wnuki, nie wiem czy dobrze się u mnie czują , w domu jest potężne podwórko i można pojeździć rowerem czy hulajnogą czy poskakać na trampolinie ,pograć w piłkę, u mnie nie ma tej możliwości. Syn często jedzie z nimi na wycieczki rowerowe czego u mnie nie ma.Trudno tak musi być, muszą to przetrzymać, pozdrawiam.

      Usuń
  6. Ja wieki nie robiłam przetworów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! Moje porzeczki czekają na zerwanie, a agrest zjadamy na bieżąco, bo krzaczki jeszcze małe i owoców niewiele. Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U szwagra krzaki obsypane ale rosną w cieniu to też nie były poparzone, pozdrawiam.

      Usuń
  8. Domowe przetwory to coś wspaniałego. Nie mam ich gdzie przechowywać, więc niestety nie robię. Nastawiłam tylko orzechówkę, którą nazwałam Orzechowym Czarusiem;-)
    Zasyłam serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię robić przetwory, trzymam je w wsypie ,pozdrawiam.

      Usuń
  9. Oj wnuki pewnie szczęśliwe bo nie ma jak u Babci. Babeczki wyglądają pysznie. Pozdrawiam gorąco 😊🌞🧁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, w domu mają duże podwórko gdzie można grać w piłkę, jeździć rowerami czy hulajnogą, u mnie wszystko zabudowane ,w parku na chwilę. Siła wyższa.

      Usuń
  10. Smakowicie u Ciebie, jak zawsze w sezonie przetwórczym. :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Też jestem na etapie musów i soków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wzajemnie, to taki owocowy czas, pozdrawiam.

      Usuń
  12. Piękne masz te zbiory, zazdroszczę, uwielbiam agrest i czarna porzeczkę, czerwonej nie lubię 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czerwona porzeczkę też lubię ale nie ma, biorę to co dają albo robię podaj dalej, pozdrawiam.

      Usuń
  13. Imponująca będzie Twoja spiżarnia.Ja już dawno nie robię przetworów poza kiszonkami ale to na bieżąco.Ceny owoców są powalająe .Wczoraj widziałam czarną porzeczkę w cenie 30 zł za kilogram.Nie wiedziałam że z mięty robi się syrop.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz kupić a mieć za darmo to różnica, grzechem nie przerobić, pozdrawiam. Z mięty bardzo dobry syrop.

      Usuń
  14. Super zbiory. A przetwórstwo doskonałe. Co rok zapełniasz spiżarnię smakołykami . Brawo ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bozenko, ogórków mi do szczęścia potrzeba a o te trudno Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Przetwory zostały mi jeszcze z ubiegłego roku więc w tym roku to może przerobię tylko troszkę aronii i pigwy. Niestety ale słodkie rzeczy ostatnio mocno ograniczamy. Cieszę się że Ty możesz sobie tak dogadzać😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amuszko, dżemy wykorzystuje do tortów i jak są wnuki to do naleśników, chociaż sama też chętnie zjem chleb z dżemem, pozdrawiam.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Do szczęścia brakują mi ogorki, reszta warzyw będzie.

      Usuń
  17. A ja w tym roku jeszcze nie zrobiłam żadnych przetworów. Z poprzedniego roku sporo mi zostało, więc w tym roku tylko będę zaprawiać kapustę, buraczki i jabłka :) No i może cukinie jak obrodzą krzaczki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, też chcę kapustę zakisić na zimę, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Nic nie zastąpi domowych przetworów.
    Po sezonie przetwórczym będzie więcej czasu na robótki. Otworzy się tylko słoiczek i... można działać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, warzywek trzeba jeszcze powkładać, pozdrawiam.

      Usuń
  19. Zazdroszczę tych porzeczek. Jako dziecko nienawidziłam je zbierać ale ubustwiam domowy dżem z porzeczek :D
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też nie lubiłam ale musiałam, pozdrawiam.

      Usuń
  20. Owocowo pracowicie, na zimę jak znalazł 😀 ja kiedyś sporo robiłam przetworów- sok z porzeczki z agrestem też jest fajny 😀 To wesoło masz bo i pomocnik był , a robótki nie uciekną przyjdzie i na nie czas 😀 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko, od poniedziałku będą pomocnicy, skoro dostalam tyle dobroci to musowo przerobić, pozdrawiam.

      Usuń
  21. Przypomniało mi się jak w
    wakacje u babci zrywałyśmy z siostrą porzeczki,.mama z babcią robiły przepyszne galaretki na zimę. Pamiętam, że było tyle samo cukru co porzeczek, albo soku, bo sok wyciskały przez tetre. Potem drewnianą pałką ucierały długo, następnie wlewały do weków. Jakie to było dobre w zimie!
    Twoje przetwory są zawsze apetyczne.👍 Buziaki Uleńko ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, u nas był kompot z czerwonych porzeczek i uzywany tylko przy gorączce, pamiętam jak dolewało się wody z cukrem do słoikach z czeresniami i liczyło czereśni aby każdy miał rowno, pozdrawiam cieplutko ❤️

      Usuń
    2. Z jaką miłością w sercu wspomina się czasy dzieciństwa. Złe chwile uciekają z pamięci, zostaje tylko miłość i tęsknota, przynajmniej ja tak mam. Chciałabym przytulić tych, co po Drugiej Stronie, powiedzieć jak bardzo ich wciąż kocham...

      Usuń
    3. Też tak mam , wspominam moje dzieciństwo, biedne ale szczesliwe,

      Usuń
  22. Witaj Ulu 🌼
    Ależ będziesz mieć smakowitą zimę. Tyle dobroci pomrożonych lub przerobionych. Mniam! Tęcza piękną. Też parę dni temu u nas była. Buziaki 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko ,przerabiam co dostaje a jak za dużo to oddaje, pozdrawiam.

      Usuń
  23. Ale u Ciebie Ulcia smakowicie, te przetwory, te wypieki... mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, znów mam zamówienie na muffiny od wnuków bo jakieś tam imprezy mają, pozdrawiam.

      Usuń