Kolejny miesiąc zabawy u Anetty https://www.jamiolowo.blog/2026/08/nici-nitki-i-niteczki-sierpien.html?m=1
czwartek, 27 sierpnia 2026
371.Zabawa u Anetty.
Kolejny miesiąc zabawy u Anetty https://www.jamiolowo.blog/2026/08/nici-nitki-i-niteczki-sierpien.html?m=1
niedziela, 10 lipca 2022
178.Rozmaitości.
Kto nie kocha zakupów, mogę tak głaskać i miźiać.Kupiłam też 25 bombek akrylowych tylko nie wiem kiedy je obrobię.
Cudowny prezent od Splocika za udział w zabawie. Bardzo dziękuję za takie wyróżnienie, czekolada skonsumowana, nastoletni wnuk zaanektował bransoletkę bo rzekomo modne, wszystkie rzeczy przydatne i będą zagospodarowane. Jeszcze raz piękne dzięki.
Sezon na przetwórstwo uważam za otwarty , nie wiele tego . Wiśnie oddaliśmy w 80 % , 2 wiaderka małe przerobiłam, dżem i sok. Pierwsze cukinie są w słoikach w postaci lecza, ogórki się zaczęły ale słabo to wszystko rośnie , zimne noce,raz deszcze raz upały, nie sposób to ogarnąć.
Jeszcze fotka dla Renatki https://reanja1.blogspot.com/ do zabawy C&K.
I banerek do zabawy.
Pięknie dziękuję za komentarze i odwiedziny,
Aktualnie walczymy na działce, wyjeżdżamy na 10 dni, przyjeżdża po nas brat i będziemy w kujawsko-pomorskim.
Byliśmy też robić badania 40 +, polecam, przedłużone są do końca roku ,naprawdę warto , u mnie wyszła jedna ciekawostka a u ślubnego więcej, musimy iść z tymi wynikami do lekarza POZ .
Tak dla ciekawośći, mamy wymianę windy na nową, ma to trwać ok.1,5 m-ca , tak szarpać na 7 piętro to nic miłego a zakupy jakieś trzeba robić i trochę dobra z działki też przynieść.Makę,cukier, olej i kilka zgrzewek wody mineralnej to nam przywiózł zięć jeszcze jak winda działała.
Myślę że kolejny wpis po 20 lipca, robótkę biorę ze sobą ,zawsze kilka godzin można podziergać. Pozdrawiam.
czwartek, 2 września 2021
140.Sierpniowo na działce.
Zimowa jabłonka , co roku choruje ale już są smaczne.
A kto tego nie lubi ? mogę oglądać i miziać , część już nawet w robocie, niebawem się pochwale.
Mało tego dzisiaj, był gość u nas i wysyp dóbr wszelakich działkowych, śliwki gotowe, jabłka też ale maliny z jeżynami co dwa lub 3 dni do zrywania, cukinia rodzi i jest rozdawana, nareszcie fasola szparagowa rodzi, jeszcze trochę pomidorów, koperek do zamrożenia ,tak że samo zrywanie zajmuje sporo czasu , ślubny już skopał teren po cebuli i 3/4 po ogórkach. Powoli nadchodzi pani jesień. Wszystko zaczyna zmieniać kolory. O, jeszcze siostra ma aronię przywieźć. Na brak robót słoikowych nie narzekam ale na dzierganie też trochę czasu musi być.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze, słonka życzę.
I jeszcze mała prośba , kto może niech wspomoże, Maksiu , chory piesek jest podporą dla chorej mamy naszego Maksia.
piątek, 4 września 2020
83.Śliwki,śliweczki, śliwunie.
Przerobiłam 3 wiadra na same powidła i czeko-śliwkę, teraz będę jeszcze mrozić .
A to są powidła z renoklod, nie są takie gęste ja te węgierkowe ale są smaczne, będą dobre do nasączenia tortów. Zamykanie lata w słoiki powoli dobiega końca, jeszcze trochę warzyw do przeróbki, świeży koperek zamrozić, kapustę ukiśic.
Kolejny wpis już robótkowy, powoli się dzierga. Bardzo dziękuję za tak liczne komentarze .
Do kolejnego wpisu, pozdrawiam.
sobota, 3 sierpnia 2019
27.Tylko maleństwa wydziergałam.
Druga para rękawiczek niby dla Olusia ale chyba trochę małe będą, narzuciłam na druty kolejne ale trochę większe i od tygodnia leży zrobiony tylko ściągacz.
To też robota ręczna, zrobiłam sok z śliwek renklod dla dzieciaków z minimalną ilością cukru dla podrasowania smaku.Śliwki gwałtownie dojrzały, trochę dżemu też zrobiłam.Takich robótek ręcznych jest więcej i jeszcze będą.Przyszły tydzień ogórki i cukinie idą do znajomych to zostaną tylko maliny i jeżyny ale to mało roboty przy nich.
Takie ogórki otrzymałam do posmakowania od zięcia siostry, smak bardziej delikatny od tradycyjnych ogórków.
Bardzo a bardzo dziękuję za życzenia w związku z narodzinami Jacka.Brat jego Oluś został przekupiony prezentem ale po chwili odszedł robiąc tradycyjne"pa,pa" jak ktoś mu nie pasuje do towarzystwa.Czas robi swoje , Oluś już interesuje się małym,pokazuje oko,ucho itp,czasami da buziaka ale też potrafi nic nie odpowiedzieć na pytanie co robi Jacek ,jakby nie słyszał.Tak to jest,sama to znam gdyż u mnie było 13 m-cy róznicy, był czas że moje dzieciaki były jak bliźniaki.
No i moje zdrowie, na dzień dzisiejszy wiem że mam sporo guzków na tarczycy i 19.09 mam biopsję aby wykluczyć złośliwość tychże guzków.Lekarz uspakajał że niby na złośliwe nie wyglądają ale należy to zrobić.Był też i błąd innego lekarza , tarczyca nie jest przerośnieta zamostkowo, tyle dobrej wiadomości.
Dziekuję za odwiedziny,komentarze.Trzymajcie się.





























