Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lipca 2024

276.Taki pamiątkowy wpis.






 Balkonowe roślinki, cebula siedmiolatka w użytku  ,lubczyk, pietruszka ścinane i mrożone, kilka pelargoni z własnej hodowli.Dwa razy dziki gołąb stratował mi roślinki.Byla jeszcze rukola ale zjedzona.




Darowizny od synowej, przerobiłam a rabarbar zamrozilam na ciasto.



Niebo tuż przed oberwaniem chmury .


A to z aukcji charytatywnej, swieczki za 10 zł.Nabylam też kubki za 20 zł za 6 szt.a najlepsze że kubki wystawiła teściowa syna.

I jesteśmy po połowie lipca, pogoda przedziwna jak nie upał to burze ,ulewy, gradobicie.Wczoraj mieliśmy 3 burze z ścianą deszczu.Ja dalej mam nie zamknięte sprawy po mężu, 1 lipca była rozprawa o nabycie masy spadkowej a od poniedziałku czekam aż ktoś łaskawie podpisze ten akt.

Dziękuję za odwiedziny I komentarze, pozdrawiam serdecznie. 

I powolutku sobie dziergam, siatkówkę oglądam i czekam na olimpiadę.

czwartek, 5 października 2023

238.Moje mini zbiory.

Kilka zdjęć z moich upraw balkonowych

Seler zdał egzamin,zamrozilam liscie i kolejne odbijają, koper też sie nadaje ,sialam kilka razy i zamrozilam trochę. 

Pietruszka znów będzie posiana, ścinałam 5 razy i mrozilam,powoli znów będzie ścięta.
Papryka, były 2 sztuki na 4 krzaki już nie będę sądziła.
Suszyłam też na balkonie jabłka i śliwki na kompot wigilijny.

 W tej dużej donicy był pomidor ale owoców zero, wyrwałam a w to miejsce posiałam lubczyk, wyszły 2 sadzonki z których zrobiły się ładne krzaczki .Jestem ciekawa jak przezimuje.W skrzynce po papryce posiałam cebulę siedmiolatkę i już wschodzi, jestem ciekawa jak przezimuje.


Dzisiaj dostałam astry, jeszcze takich nie widziałam,cieszą moje oczy i będą długo kwitnęły. 

Robotkowo się dzieje ale nie chce mi się nitek chować, muszę się zmobilizować.

Bardzo dziękuję za komentarze i odwiedziny,  pozdrawiam serdecznie .

wtorek, 30 maja 2023

222.Moj mini mini ogrodek.



 Metodą prób I błędów coś tam posiałam,  jest koper i pietruszka i 3 papryki.Wiem że pietruszka powinna być liściasta a nie korzenna , że warto zasiać na jesień cebulę siedmiolatkę.

Są 2 sałaty lodowe   ,widać też młodą pelargonię.

Rzodkiewka nieudana, miała być posiana od razu na balkonie a nie w domu no i za gęsto.Trzeba wyrwać.

Pomidor 1 szt.

Petunia za elektrośmieci.

Begonia na Dzień Matki .

Surfinia też za elektrośmieci

Jest jeszcze skrzynka z pelargoniami ale coś źle przycięłam, muszę odczekac.Jeszcze jakieś 2 kwiatki dokupię.

Balkon jest o wiele większy ale mogę mieć rośliny tylko na tej szafce gdyż każdy kto przyjdzie to idzie na balkon pooglądać widoki na pola, na miasto a czasami są widoczne góry, no i z małymi też jesteśmy na balkonie.

Dziękuję za odwiedziny I komentarze, pozdrawiam wszystkich.

niedziela, 10 lipca 2022

178.Rozmaitości.


 Kto nie kocha zakupów, mogę tak głaskać i miźiać.Kupiłam też 25 bombek akrylowych tylko nie wiem kiedy je obrobię.

Cudowny prezent od Splocika za udział w zabawie. Bardzo dziękuję za takie wyróżnienie,  czekolada skonsumowana, nastoletni wnuk zaanektował bransoletkę bo rzekomo modne, wszystkie rzeczy przydatne i będą zagospodarowane. Jeszcze raz piękne dzięki.




Sezon na przetwórstwo uważam za otwarty , nie wiele tego . Wiśnie oddaliśmy w 80 % , 2 wiaderka małe przerobiłam, dżem i sok. Pierwsze cukinie są w słoikach w postaci lecza,  ogórki się zaczęły ale słabo to wszystko rośnie , zimne noce,raz deszcze raz upały, nie sposób to ogarnąć.


Jeszcze fotka dla Renatki https://reanja1.blogspot.com/   do zabawy C&K.

 

I banerek do zabawy.

Pięknie dziękuję za komentarze i odwiedziny,   

Aktualnie walczymy na działce,  wyjeżdżamy na 10 dni, przyjeżdża po nas brat i będziemy w kujawsko-pomorskim.  

Byliśmy też robić badania 40 +,  polecam, przedłużone są do końca roku ,naprawdę warto , u mnie wyszła jedna ciekawostka a u ślubnego więcej, musimy iść z tymi wynikami do lekarza POZ .

Tak dla ciekawośći, mamy wymianę windy na nową, ma to trwać ok.1,5 m-ca , tak szarpać na 7 piętro to nic miłego a zakupy jakieś trzeba robić i trochę dobra z działki też przynieść.Makę,cukier, olej i kilka zgrzewek wody mineralnej to nam przywiózł zięć jeszcze jak winda działała.  

Myślę że kolejny wpis po 20 lipca,  robótkę biorę ze sobą ,zawsze kilka godzin można podziergać. Pozdrawiam.

środa, 29 kwietnia 2020

68. Dla Zamyślonej Marysi i rozmaitości.

http://cupricrafts.com/pl/http://cupricrafts.com/pl/      Zamyślona, mam nadzieję że z tego linku dasz radę zrobić komin, golf możesz zeszyć, mam nadzieję że jakoś pomogłam.

 Mój pierwszy chleb żytnio -pszenny z nasionkami, bardzo prosty do wykonania , jest smaczny tylko skórka jak dla mnie to zbyt twarda, no nic ale się uczę. Jesli ktoś chętny to szukać u wujka Google " Fenomenalnie prosty chleb '

 Wczoraj byliśmy na działce, miniaturowe irysy chyba kwitną jak szalone.

 Ostatnie tulipany,
 Prawie już rozwinięty bez.

 Biały bez też już się rozwija.

 Moje domowe ogrodnictwo. Hartuje się papryka i cukinia, 6 sztuk papryk już na działce, sukcesywnie przenoszę rośliny do hartowania, na parapetach jeszcze są inne.

 Od 2 tygodni pomidory wegetują na balkonie, 7 szt też już posadzone na działce, musiałam je już wynieść gdyż zagłuszały inne .

Kolejne pomidory, nie są pożółkłe, takie zdjęcie wyszło. Przy najbliżej okazji znów wyniosę 10 szt na działkę.
Bardzo czekamy na zapowiadany wiecznie deszcz, dzisiaj zaczeło padać ale po 5 minutach się skończyło. Ogórki posiałam, partię fasoli też posadziłam, co ma być to będzie.

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze,
Znikam już, życzę miłego weekendu a po weekendzie to już będzie gotowa robótka i może coś zacznę nowego, przynajmniej tak planuję, pozdrawiam.

sobota, 3 sierpnia 2019

27.Tylko maleństwa wydziergałam.

 Rękawiczki niemowlęce, ta sama włóczka co skarpetki.
 Druga para rękawiczek niby dla Olusia ale chyba trochę małe będą, narzuciłam na druty kolejne ale trochę większe i od tygodnia leży zrobiony tylko ściągacz.
 To też robota ręczna, zrobiłam sok z śliwek renklod dla dzieciaków z minimalną ilością cukru dla podrasowania smaku.Śliwki gwałtownie dojrzały, trochę dżemu też zrobiłam.Takich robótek ręcznych jest więcej i jeszcze będą.Przyszły tydzień ogórki i cukinie idą do znajomych to zostaną tylko maliny i jeżyny ale to mało roboty przy nich.
Takie ogórki otrzymałam do posmakowania od zięcia siostry, smak bardziej delikatny od tradycyjnych ogórków.

Bardzo a bardzo dziękuję za życzenia w związku z narodzinami Jacka.Brat jego Oluś został przekupiony prezentem ale po chwili odszedł robiąc tradycyjne"pa,pa" jak ktoś mu nie pasuje do towarzystwa.Czas robi swoje , Oluś już interesuje się małym,pokazuje oko,ucho itp,czasami da buziaka ale też potrafi nic nie odpowiedzieć na pytanie co robi Jacek ,jakby nie słyszał.Tak to jest,sama to znam gdyż u mnie było 13 m-cy róznicy, był czas że moje dzieciaki były jak bliźniaki.

No i moje zdrowie, na dzień dzisiejszy wiem że mam sporo guzków na tarczycy i 19.09 mam biopsję aby wykluczyć złośliwość tychże guzków.Lekarz uspakajał że niby na złośliwe nie wyglądają ale należy to zrobić.Był też i błąd innego lekarza , tarczyca nie jest przerośnieta zamostkowo, tyle dobrej wiadomości.

Dziekuję za odwiedziny,komentarze.Trzymajcie się.

niedziela, 21 lipca 2019

25.Mój tradycyjny warzywnik.

 Kiedyś obiecałam że pokaże moje warzywa.Moja działka jest tradycyjna, bez iglaków, oczek wodnych itp.To jest działka konsumpcyjna.Jest jedna studnia na 4 działki, mamy już prąd z którego mało korzystamy.Zdjęcia zrobione w zeszłą środę.Na pierwszym planie skopana ziemia, był tam czosnek (mierny w tym roku), teraz siedzą tam kolejne fasole.Za skopaną ziemią jest grządka z malinami.
 Pomidory, wszystkie sama wyhodowałam z nasion, w tym roku też słabsze ,chyba wszędzie tak.Mam 30 szt.
 Te dwa rzędy to były truskawki ,częśćiowo są bo 60% wymarzło, w to miejsce posadzilismy fasolkę (uwielbiamy pod każdą postacią).
 3 rzędy ogórków , nawet ładnie owocują, małosolne sa na okrągło ,kiszone na zimę też i kilka konserwowych także.Mizeria to ulubiona rzecz dla ślubnego , to niech je.
 Tutaj są buraczki, za nimi 25 porów, 30 selerów, 2 krzaki cukini i 20 krzaczków papryki.
Ostatnia grządka to pietruszka, marchew , w oddali połozona cebula(bardzo ładna w tym roku ) i jeszcze z tyłu trochę marchwi.
Moje grządki mają 6,5 m.długości, starczy na świeżą konsumpcije, zaprawy,mrożonki i jeszcze dzieciom co nie co się odda lub sąsiadów poczęstuje.Jedno dziecko to bierze gotowe słoiki a drugie to sama przetwarza.
Tyle na dzisiaj.Aktualnie dziergam malutkie rękawiczki.
Dziękuję za komentarze i odwiedziny.
Przede mną ciężki tydzień.Trzymajcie kciuki oby wszystko było dobrze.Pozdrawiam.