sobota, 27 czerwca 2020

75. Rękodzieło i przysłowia , m-c czerwiec i kwiatki.


Taki model jest u mnie, lali nie ma.
 Kolejny miesiąc zabawy u Splocika  https://splocik2.blogspot.com/  , miesiąc czerwiec.


  1. Wszelkie dzieło zaczyna się od małego czynu. 
 
2. Dobre dziatki to jakby kwiatki: zdobią ojce swe i matki.

Wybrałam przysłowie nr 1, ten mały komplecik to taki mały czyn dla Onkodzieciaków,  jest sporo grupa która tworzy dla tych dzieci i na FB i są też blogerki, z takich małych czynów tworzą się WIELKIE DZIEŁA. Robimy rozmaite rzeczy więc pasuje też słowo" wszelkie dzieło ".
 Kolejna porcja kwiatów o ile się jeszcze nie znudziły.  Powinien być tytuł " Między ulewą a ulewą '
Te zdjęcia przed wczorajszą straszną ulewą.
 Czerwona aksamitna róża,
 Biała piwonia, jeszcze był jeden pączek.
 Nie wiem co za jeden , zawsze jesienią urywam kawałki gałązek i wsadzam do doniczki i trzymam w domu, jest jeszcze żółte na działce ale jeszcze nie kwitnie.
 Rozsiało się od sąsiada, ja też posiałam ale roślinki jeszcze małe.
 Samosiejka lwia paszcza, dla mnie cudowna.
 Jeszcze nie zdążyłam wzruszyć ziemi na tym klombie a znów taka ulewa.
Musiałam obciąć krzak bodziszka , był tak przywalony do ziemi jakbym ja na nim siedziała.

Beatce z bloga http://beata-becia.blogspot.com/  bardzo dziękuję za kartkę,  przepraszam że do góry nogami ale nie wiem jak to obrócić.

Tyle dzisiaj, pójdziemy na działkę zobaczyć jak tam wygląda,  najgorsze jeszcze są mrówki, miliony.

Miłego tygodnia.

poniedziałek, 22 czerwca 2020

74.Tylko kwiaty.

 Na tą piękną czekałam kilka lat. Zapach obłedny, im bardziej rozwinięta tym środek jest bardziej żłóty, tylko jedna była i to w tym miejscu z którego została wykopana, w nowym miejscu pączki zaschnęły.
 Takie dzwoneczki,
 Gipsówka,
 Róża,
 Rozwinięta różowa,
 Zeszłoroczne lwie paszcze,

 Balkonowe kwiaty,  aksamitki z moich nasion,
 Pelargonie z mojego chowu, 
 Surfinia,
Bakopa i surfinie otrzymane za  oddany sprzęt elektroniczny .

Kiedy pójdę na działkę tych kwiatów już nie będzie, może będą nowe, po ostatnich ulewach, gradobiciu, wszelkie krzaki leżały przywalone gliną,  jest bardzo mokro. Dalej pada deszcz, sa lokalne podtopienia, rzeki wylały, rolnicy mają uprawy pod wodą, zerwane mostki.

Czekamy na poprawę pogody, już sama jestem ciekawa co dzieje się na mojej działce. Ostatni tydzien to były maluchy u nas gdyż młodzi malowali, jeszcze w tym tygodniu jeden dzień służby.Upiekłam tez wiaderko pierniczków, robimy przyjęcie z siostrą to powoli trzeba się szykowac.

Tyle na dzisiaj, taki wpis pamiątkowy, trochę kolorów do tej burej rzeczywistości. Miłego tygodnia.Pozdrawiam.

sobota, 13 czerwca 2020

73.Kolorowo.

 Nareszcie wykonałam zamierzone koszulki, jest ich w sumie 14 szt,  niektóre nici znów wykończone do końca.Znalazłam w kartonie wydmuszki i przyodziałam je w nowe koszulki ale nie związywałam nitką. Kolorki są bardziej wyraziste, na zdjęciach trochę mdłe.
 I dowód że jest 14 szt. Powoli trzeba listy pakować i wysyłac razem z gwiazdkami .
 A tymczasem na działce, piwonia różowa, zapach niebiański.
 Kolejna piękność niepachnąca ale cudowna, po rozwinięciu ma dużo żółtych pręcików w środku. Jeszcze 2 odmiany czekają na swoje kwitnięcie.
 Od teściowej syna otrzymałam te lilijki pod koniec kwietnia i wykwitły.
 Te liliowate nie wiem skąd przybyły, wywaliłam żółte i fioletowe gdyż strasznie szybko przekwitały.
 Praktycznie całoroczne kwiatki, zaczęły już rozkwitać i będą do pierwszych przymrozków zdobić ogród.
Sąsiada czereśnie, bardzo duże drzewo, gałęzie przechodzą do nas to się częstujemy, sa pyszne.

Tyle kwieciście i robótkowo, czas gdzieś ucieka między palcami ,nie wiem gdzie.
Zaczęłam kolejną robótkę  na zabawę u Splocika  "Rękodzięło i przysłowia ", przyszedł pomysł to się robi.
Działkowo? co wzruszymy ziemię to ją deszcz bardzo ubije.Dzisiaj chyba pójdziemy zebrać truskawki i może chociaż drugi raz pomidory podwiąże bo ładnie podrosły i zaczęły kwitnąć. Temperatura u nas 32 st. ostrzeżenia przed burzą. Tyle na dzisiaj, trzymajcie się, idzćie na wybory i uważajcie.Pozdrawiam wszystkich.

sobota, 6 czerwca 2020

72.Działkowo w maju.

 Jeszcze majowy wpis, tak wyglądały warzywka po deszczu, po zrobieniu fotek zaczelismy im spulchniać ziemie. Tu jest arbuz,  nie wiem co z niego będzie zobaczymy.
 Cebula, teraz już większa ale pokazują się kwiaty , to za wcześnie.

 Cukinia,
 Czosnek, już oberwałam sporo kwiecia.
 Ogórki słabo widoczne, fasolka i kilka  pomidorów .
 Kolejny rządek ogórków, wszystkie warzywa przeżyły przymrozki, zaczęły ładnie się rozwijać, w środku grządki podeschła trawa.I znów potem kilka razy padał deszcz, od poniedziałku trzeba zięmię pokopać. marchew i pietruszka zostały dosiane ale już wschodzą,
 Piękne małe dzikie bratki się rozsiały.
 Bodziszek sprezentowany od koleżanki cudownie kwitnie.
Tort urodzinowy dla synowej. Dzisiaj zrobiłam też syrop z dzikiego bzu, pychota.

Robótkowo-  7 koszulek na jajka, cosik wolno mi idzie.

Dziękuje za komentarze i odwiedziny, pozdrawiam.
Teraz zaczął sie też czas odwiedzin lekarzy lub telefoniczne porady, byłam tez pierwszy raz u stomatologa, opłata pandemiczna była minimalna, ufff, we wtorek kolejna wizyta. Trzymajcie kciuki.

piątek, 22 maja 2020

71.Rękodzieło i przysłowia ,miesiąc maj.

 W ramach zabawy u Splocika https://splocik2.blogspot.com/   w miesiącu maju była propozycja 2 przysłów:

1. 1. Żar prawdziwej miłości nigdy nie gaśnie.


2. Nasza poduszka jest naszym najlepszym doradcą.

Wybrałam przysłowie nr 1, miłość zawsze kojarzyła mi się z sercem, miesiąc maj był a może jest jeszcze miesiącem zakochanych stąd wykonana zawieszka w serduszka.
Wykonałam zawieszkę wg schematu poniżej, jak dla mnie to jakaś porażka, serwetka wiecznie się zwijała, sama dodawałam oczka i kombinowałam,  wyszło co wyszło. Jeśli ktoś ma ochotę to prosze bardzo pobrać ten schemat i spróbować zrobić, może to coś nie tak robiłam ?

 Schemat nie jest moją własnością ,pochodzi z internetu.

 Moja ściana z wyrobami moimi i podarowanymi, jeszcze 2 obrazki zięcia powinnam tu powiesić.
Nici jeszcze są więc przy okazji powstanie trzecia zawieszka.

 Kilka kwiatów z ogrodu, irysy bardzo skromnie zakwitły, chyba czas je jesienią przesadzić.

 Stara wanna pięknie obieliła się kwiatuszkami, w tle jeszcze wyblakły bez ale zapach nadal obłedny.
 Ten bukiet a raczej lilie w doniczce to dla mojej najmłodszej siostry która w niedzielę kończy 60 lat.
Tak pachną w domu że powoli już mi niedobrze , jutro już pójdą do solenizantki.

 Piwonie kwitną, są przerzedzone bo część wylądowała jako bukiet w domu .

I banerek do zabawy u Splocika.

Robótki - skończę dziergać pierwsze 10 dkg włóczki to pokażę efekt kawałka mojego swetra, obawiam się że coś nie tak. Muszę zrobić wstawkę do rękawów mojego swetra bo szkoda aby w szafie wisiał. No i chyba zacznę robić te obiecane koszulki na jajka, takie plany .

Działka- będzie następnym wpisem, szczególnie warzywnik.

Bardzo dziękuję za komentarze  i odwiedziny. Pozdrawiam.