Plany planami a życie swoje.Zaziebilam się i poszło koło nosa.Jarmarki były dwa, na zamku jest od piątku do niedzieli z koncertami, zwiedzaniem, bajeczna oprawą, ciekawymi warsztatami no i jedzonkiem.Od 6 grudnia do 15 tego był też na Rynku, stragany stoiska, jedzonko, dzieci śpiewały kolędy itp.
Przyjechał po mnie syn bo musiałam odebrać wyniki i chciałam nową sztuczną choinkę bo poprzednia wielka, ciężka i bardzo się już sypała, to szybko na Rynek a tam się dopiero rozpakowywali ale kupiłam na pieńku i kilka fotek zrobilam i migusiem do domu.Fotki wieczorową porą nie są moją własnością.
Taki wspominkowy wpis, pozdrawiam cieplutko.