czwartek, 8 października 2026

376.Październik.









 Nasz jesienny park.

Od 1 października nie potrafię wejść w moj rytm dzienny.

Byla 

Mojego szwagra, 

Po pięciu latach spotkało się całe rodzeństwo w ilość 5 sztuk.Bylo wspaniale .

Następne przyjęcie było w klubie dziececym , też super.



Ważne że razem.

Latanie po mieście, sklepach, lodziarniach, pieczenie ciast.Naprawde piękny czas.

Jeszcze syn przywiózł grzybki , trochę zamrozilam trochę a jeden wianuszek się suszy.

I jeszcze spotkanie z koleżanką 3,5 godziny a w sobotę spotkanie dziewiarskie  a włóczka się patrzy na mnie litościwym wzrokiem a ja nic.

Dobra, trzeba powrócić do dnia powszedniego.Pozdrawiam.

1 komentarz:

  1. Och, piękny, intensywny czas.
    Po takim maratonie trudno wejść w zwykle tory:)
    jotka

    OdpowiedzUsuń