Dzień dobry. Dzisiaj się chwalę, u Spolcika https://splocik2.blogspot.com/ wygrałam takie cudeńka. Splocik zapomniała o zabawie w "łapanie licznika" , póżniej posprawdzała kto był najbliżej ,okazało się że aż 3 osoby, w tym gronie znalazłam się również ja. Bardzo dziękuję i bardzo się cieszę. Otrzymałam melanżową nitkę - będzie na serwetke, cudowną zakładkę, frywolitkową bransoletkę, kartkę ciepły list.Nie zabrakło również czegoś na ząb.
Zbliżenie cudownej bransoletki, piękna. Jeszcze raz bardzo dziękuje.
Lipiec upłynął nie wiadomo kiedy, jakiś rozleniwiony był i jest. Trochę przetworów, uroczystość urodzinowa, roczek Jacusia, wakacje wnuka.
Dzierganie - dziennie dwa lub trzy rzędy dziergam, może w końcu dodziergam .
Były też smutne epizody życiowe, dwa pogrzeby. Troszkę o tych sprawach w kolejnych wpisach. Pozdrawiam i bardzo dziekuję za liczne odwiedziny i komentarze.
środa, 29 lipca 2020
sobota, 18 lipca 2020
77.Rękodzieło i przysłowia, lipiec.
Ciąg dalszy zabawy u Splocika, https://splocik2.blogspot.com/ ,miesiąc lipiec .
Chusta przeznaczona dla onkodzieciaków,
Kolejne kwiaty zakwitły na działce,
Te żółte nie wiem, na jesień urywam kilka gałązek i sadzę do doniczki, wiosną do ogrodu.
Liliowate,
Nagietki, samosiejki.
Pierwsze chryzantemy zakwitły.
I tak kochani czas leci, deszcz,ulewa, upał, ochłodzenie, wszystko jest. Póki co to skończyłam z wiśniami i czas fasoli się zaczął, czosnek i cebula gniją a pomidory w oczach marnieją. O działce będzie inny wpis, tak biednie jeszcze nie było.
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze.
Cały czas dziergam lecz powoli jakoś idzie. Pozdrawiam.
1. Jeżeli chcesz zobaczyć górę, nie wchodź na jej szczyt.
2. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.
Wybrałam przysłowie nr 2, lubię dawać więc zrobiłam letnią chusteczkę na główkę małej dziewczynki. Szydełko nr 2, 2 oraz nitka bawełniana.
Kolejne kwiaty zakwitły na działce,
Te żółte nie wiem, na jesień urywam kilka gałązek i sadzę do doniczki, wiosną do ogrodu.
Liliowate,
Nagietki, samosiejki.
Pierwsze chryzantemy zakwitły.
I tak kochani czas leci, deszcz,ulewa, upał, ochłodzenie, wszystko jest. Póki co to skończyłam z wiśniami i czas fasoli się zaczął, czosnek i cebula gniją a pomidory w oczach marnieją. O działce będzie inny wpis, tak biednie jeszcze nie było.
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze.
Cały czas dziergam lecz powoli jakoś idzie. Pozdrawiam.
środa, 8 lipca 2020
76.Zbiorcza impreza rodzinna i czas działkowy.
Mieliśmy zbiorcze urodziny i spotkanie rodzinne , było nas 35 osób. Do ślubnego doszły takie lilie, wysadzę na działce.
Wylosowałam taki tort do zrobienia.
Tu się bawiliśmy, wynajęta sala.
Była tez poczta kwiatowa u nas i u siostry, szwagra tez były urodziny .
Siostrzenica robiła dekoracje na stołach.
Wszystkie wypieki rodzinne .
Na działce rozkwitnęła się taka lilia.
Pierwsze rwanie wiśni, dżemy już są, dzisiaj ciąg dalszy, będzie mrożenie. Dzisiaj też będę zrywać fasolę. Goście pojechali, u mnie wszystkie pokoje zajęte, mieszkanie prawie odgruzowane. Został wnuk który tu u nas za bardzo nie wie co robić, nie ma kolegi to na działkę i do syna , córka nie zdecydowała się go wysłać na obóz sportowy. Może już jestem stara ale nie mogę sie pozbierać po tej imprezie. Przed nami komisja lekarska ślubnego , będzie się działo.
A mój świat robótek ? słabo, dziergam chustę.
Pozdrawiam i życzę fajnych dni, bez nawałnic ,ulew i skoków temperatury. Dziękuję za komentarze i odwiedziny.Do następnego posta.
Wylosowałam taki tort do zrobienia.
Tu się bawiliśmy, wynajęta sala.
Była tez poczta kwiatowa u nas i u siostry, szwagra tez były urodziny .
Siostrzenica robiła dekoracje na stołach.
Wszystkie wypieki rodzinne .
Na działce rozkwitnęła się taka lilia.
Pierwsze rwanie wiśni, dżemy już są, dzisiaj ciąg dalszy, będzie mrożenie. Dzisiaj też będę zrywać fasolę. Goście pojechali, u mnie wszystkie pokoje zajęte, mieszkanie prawie odgruzowane. Został wnuk który tu u nas za bardzo nie wie co robić, nie ma kolegi to na działkę i do syna , córka nie zdecydowała się go wysłać na obóz sportowy. Może już jestem stara ale nie mogę sie pozbierać po tej imprezie. Przed nami komisja lekarska ślubnego , będzie się działo.
A mój świat robótek ? słabo, dziergam chustę.
Pozdrawiam i życzę fajnych dni, bez nawałnic ,ulew i skoków temperatury. Dziękuję za komentarze i odwiedziny.Do następnego posta.
sobota, 27 czerwca 2020
75. Rękodzieło i przysłowia , m-c czerwiec i kwiatki.
Taki model jest u mnie, lali nie ma.
Kolejny miesiąc zabawy u Splocika https://splocik2.blogspot.com/ , miesiąc czerwiec.
1. Wszelkie dzieło zaczyna się od małego czynu.
2. Dobre dziatki to jakby kwiatki: zdobią ojce swe i matki.
Wybrałam przysłowie nr 1, ten mały komplecik to taki mały czyn dla Onkodzieciaków, jest sporo grupa która tworzy dla tych dzieci i na FB i są też blogerki, z takich małych czynów tworzą się WIELKIE DZIEŁA. Robimy rozmaite rzeczy więc pasuje też słowo" wszelkie dzieło ".
Te zdjęcia przed wczorajszą straszną ulewą.
Czerwona aksamitna róża,
Biała piwonia, jeszcze był jeden pączek.
Nie wiem co za jeden , zawsze jesienią urywam kawałki gałązek i wsadzam do doniczki i trzymam w domu, jest jeszcze żółte na działce ale jeszcze nie kwitnie.
Rozsiało się od sąsiada, ja też posiałam ale roślinki jeszcze małe.
Samosiejka lwia paszcza, dla mnie cudowna.
Jeszcze nie zdążyłam wzruszyć ziemi na tym klombie a znów taka ulewa.
Musiałam obciąć krzak bodziszka , był tak przywalony do ziemi jakbym ja na nim siedziała.
Beatce z bloga http://beata-becia.blogspot.com/ bardzo dziękuję za kartkę, przepraszam że do góry nogami ale nie wiem jak to obrócić.
Tyle dzisiaj, pójdziemy na działkę zobaczyć jak tam wygląda, najgorsze jeszcze są mrówki, miliony.
Miłego tygodnia.
poniedziałek, 22 czerwca 2020
74.Tylko kwiaty.
Na tą piękną czekałam kilka lat. Zapach obłedny, im bardziej rozwinięta tym środek jest bardziej żłóty, tylko jedna była i to w tym miejscu z którego została wykopana, w nowym miejscu pączki zaschnęły.
Takie dzwoneczki,
Gipsówka,
Róża,
Rozwinięta różowa,
Zeszłoroczne lwie paszcze,
Balkonowe kwiaty, aksamitki z moich nasion,
Pelargonie z mojego chowu,
Surfinia,
Bakopa i surfinie otrzymane za oddany sprzęt elektroniczny .
Kiedy pójdę na działkę tych kwiatów już nie będzie, może będą nowe, po ostatnich ulewach, gradobiciu, wszelkie krzaki leżały przywalone gliną, jest bardzo mokro. Dalej pada deszcz, sa lokalne podtopienia, rzeki wylały, rolnicy mają uprawy pod wodą, zerwane mostki.
Czekamy na poprawę pogody, już sama jestem ciekawa co dzieje się na mojej działce. Ostatni tydzien to były maluchy u nas gdyż młodzi malowali, jeszcze w tym tygodniu jeden dzień służby.Upiekłam tez wiaderko pierniczków, robimy przyjęcie z siostrą to powoli trzeba się szykowac.
Tyle na dzisiaj, taki wpis pamiątkowy, trochę kolorów do tej burej rzeczywistości. Miłego tygodnia.Pozdrawiam.
Takie dzwoneczki,
Gipsówka,
Róża,
Rozwinięta różowa,
Zeszłoroczne lwie paszcze,
Balkonowe kwiaty, aksamitki z moich nasion,
Pelargonie z mojego chowu,
Surfinia,
Bakopa i surfinie otrzymane za oddany sprzęt elektroniczny .
Kiedy pójdę na działkę tych kwiatów już nie będzie, może będą nowe, po ostatnich ulewach, gradobiciu, wszelkie krzaki leżały przywalone gliną, jest bardzo mokro. Dalej pada deszcz, sa lokalne podtopienia, rzeki wylały, rolnicy mają uprawy pod wodą, zerwane mostki.
Czekamy na poprawę pogody, już sama jestem ciekawa co dzieje się na mojej działce. Ostatni tydzien to były maluchy u nas gdyż młodzi malowali, jeszcze w tym tygodniu jeden dzień służby.Upiekłam tez wiaderko pierniczków, robimy przyjęcie z siostrą to powoli trzeba się szykowac.
Tyle na dzisiaj, taki wpis pamiątkowy, trochę kolorów do tej burej rzeczywistości. Miłego tygodnia.Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































